
USA zabierze GRENLANDIĘ, TRUMP: ,,NIE MACIE WYBORU”
USA analizują przejęcie Grenlandii. Decyzja Trumpa może zmienić globalne bezpieczeństwo i zachwiać fundamentami NATO.
Udostępnij prosimy
To już nie są medialne spekulacje ani internetowe memy. 10 stycznia 2026 roku Biały Dom oficjalnie potwierdził, że administracja Donalda Trumpa aktywnie analizuje przejęcie Grenlandii. To, co początkowo brzmiało jak ekscentryczny pomysł, dziś staje się realnym scenariuszem bezpieczeństwa narodowego USA, który może wstrząsnąć fundamentami NATO.
Spis treści
Koniec „duńskiej kolonii”? Twarda retoryka Waszyngtonu
Doradcy Trumpa, ze Stephenem Millerem na czele, nie przebierają w słowach. Miller wprost zakwestionował prawo Danii do kontroli nad wyspą, nazywając ją „kolonią”, która powinna stać się częścią Stanów Zjednoczonych. Z kolei sekretarz stanu Marco Rubio, zapytany o możliwość użycia siły, nie zaprzeczył, podkreślając, że prezydent zawsze zachowuje opcję militarną w obliczu zagrożenia bezpieczeństwa państwa.
Dlaczego Grenlandia jest kluczowa? Trzy filary strategii
Amerykanie nie chcą Grenlandii dla jej krajobrazów. Chodzi o chłodną, strategiczną kalkulację:
- Tarcza antyrakietowa: Grenlandia leży na najkrótszej drodze lotu rosyjskich pocisków balistycznych w stronę USA. Istniejąca tam baza Pitufik (dawniej Thule) to oczy i uszy amerykańskiego systemu obrony.
- Bitwa o surowce: Pod lodem znajduje się 25 z 34 kluczowych surowców strategicznych (m.in. metale ziem rzadkich), które dziś są kontrolowane głównie przez Chiny. Przejęcie wyspy to dla USA niezależność technologiczna i wojskowa.
- Nowe szlaki handlowe: Topnienie lodów Arktyki otwiera Północną Drogę Morską, która skraca transport z Azji do Europy o 40%. Kto kontroluje Grenlandię, ten kontroluje bramę między Arktyką a Atlantykiem.
„Koniec NATO jakie znamy”
Reakcja Europy jest jednoznaczna. Premier Danii, Mette Frederiksen, ostrzegła, że jakakolwiek próba siłowego przejęcia terytorium sojusznika oznaczałaby rozpad NATO. Sojusz oparty na zaufaniu nie może istnieć, gdy najsilniejszy członek grozi słabszemu zmianą granic. Dla państw Europy Środkowo-Wschodniej to sygnał alarmowy: jeśli USA mogą tak potraktować Danię, nikt nie może czuć się w pełni bezpieczny.
Model alaskański – Pieniądze i autonomia
USA nie zamierzają polegać tylko na groźbach. Nieoficjalnie mówi się o ofertach rzędu 10 do 50 miliardów dolarów. Waszyngton chce kusić Grenlandczyków:
- Przebiciem duńskich dotacji (które stanowią połowę budżetu wyspy).
- Gigantycznymi inwestycjami w infrastrukturę, porty i telekomunikację.
- Obietnicą większej autonomii, co dla dążących do niepodległości Grenlandczyków jest realną pokusą.
Gra o najwyższą stawkę
Dla administracji Trumpa Grenlandia to test odporności Europy. Jeśli Europa ustąpi, Waszyngton zyska sygnał, że polityka siły działa nawet wobec najbliższych sojuszników. Jeśli nie – NATO wejdzie w najgłębszy kryzys od momentu swojego powstania w 1949 roku.
Jedno jest pewne: Arktyka przestała być peryferiami świata. Stała się jego nowym, mroźnym centrum.















![Śmiszek: trzeba skończyć z hańbą bezpłatnych stażów absolwenckich w UE [video]](https://www.wirtualnemedia.info/wp-content/uploads/2024/08/smiszek-krzysztof-europosel-768x432.webp)
![Buzek: To była przełomowa kadencja europarlamentu [video]](https://www.wirtualnemedia.info/wp-content/uploads/2024/06/jerzy-buzek-pe-768x432.webp)
