
Sąd apelacyjny w USA uznał większość ceł Trumpa za nielegalne
Sąd apelacyjny w USA uznał cła Trumpa za nielegalne. Decyzja może wstrząsnąć gospodarką i stać się punktem sporu w kampanii wyborczej.
Udostępnij prosimy
Federalny sąd apelacyjny w Stanach Zjednoczonych wydał przełomowe orzeczenie, w którym uznał, że większość ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa w trakcie jego prezydentury została nałożona niezgodnie z prawem. Według sędziów działania administracji wykraczały poza konstytucyjne uprawnienia głowy państwa i nie miały wystarczającej podstawy legislacyjnej. To wyrok, który może wstrząsnąć amerykańską sceną polityczną i stać się kluczowym punktem w nadchodzącej kampanii wyborczej.
Spis treści
Co oznacza wyrok?
Decyzja sądu nie powoduje natychmiastowego zniesienia ceł. Utrzymają się one jeszcze do połowy października, dając administracji czas na złożenie odwołania do Sądu Najwyższego. To oznacza, że ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie może jeszcze długo potrwać. Jeżeli jednak wyrok zostanie utrzymany, Stany Zjednoczone będą zmuszone do cofnięcia wielu barier handlowych, które przez lata kształtowały politykę gospodarczą kraju.
Reakcja Trumpa
Donald Trump zareagował natychmiast, określając decyzję jako „atak na amerykański przemysł i miejsca pracy”. Były prezydent zapowiedział, że będzie walczył o utrzymanie ceł, które jego zdaniem były jednym z filarów polityki ochrony rodzimej gospodarki przed zalewem tanich towarów z Chin i innych krajów. Trump od lat przekonuje, że dzięki jego strategii produkcja w USA odzyskała część konkurencyjności, a miliony pracowników mogły liczyć na stabilniejsze zatrudnienie.
Głos zwolenników i przeciwników
Orzeczenie sądu momentalnie podzieliło amerykańską scenę polityczną. Zwolennicy Trumpa wskazują, że zniesienie ceł oznacza powrót do niekorzystnych dla USA układów handlowych i utratę przewagi negocjacyjnej wobec Chin. Z kolei przeciwnicy uważają, że cła doprowadziły do wzrostu cen na rynku wewnętrznym i były obciążeniem dla amerykańskich konsumentów. Ekonomiści podkreślają, że skutki zniesienia barier mogą być różne – z jednej strony tańsze towary na półkach, z drugiej potencjalne problemy dla producentów krajowych.
Konsekwencje międzynarodowe
Wyrok został uważnie odnotowany w Pekinie i w stolicach europejskich. Chiny, które od początku były największym adresatem amerykańskich ceł, mogą zyskać na decyzji sądu, jeśli zostanie ona utrzymana. Jednocześnie oznacza to możliwość powrotu do stołu negocjacyjnego w bardziej neutralnych warunkach. Dla Unii Europejskiej i innych partnerów handlowych USA to sygnał, że najbliższe miesiące będą okresem dużej niepewności, ale też szansą na poprawę relacji gospodarczych.
Wyrok amerykańskiego sądu apelacyjnego to jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczo-politycznych ostatnich miesięcy. W tle rozgrywa się spór nie tylko o sens ceł, ale także o zakres kompetencji prezydenta Stanów Zjednoczonych. To, jak sprawa zakończy się w Sądzie Najwyższym, może mieć wpływ nie tylko na amerykańską gospodarkę, ale też na globalny układ sił w handlu międzynarodowym. Jedno jest pewne – temat ten będzie powracał w kampanii wyborczej i stanie się paliwem dla obu stron politycznej barykady w USA.

















