
Newsletter
Wpisz swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Wpisz swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Diagnoza nowotworowa zwiększa ryzyko problemów psychicznych u pacjentów. Ważna jest wsparcie psychiczne oraz odpowiednia terapia.

Diagnoza nowotworowa to potencjalnie traumatyczna sytuacja zarówno dla chorego, jak i jego bliskich. U pacjentów onkologicznych – jak wynika z badań – ryzyko samobójstwa może być znacząco wyższe niż w populacji ogólnej. Planując terapię warto brać pod uwagę stan psychiczny pacjenta i nie zapominać, że zawsze jest możliwość pomocy.
Znaczący, sięgający nawet 85 proc. wzrost ryzyka samobójstwa w porównaniu do populacji ogólnej to wniosek płynący z metaanalizy, która objęła 28 niezależnych badań naukowych i w sumie aż 22 miliony pacjentów z rozpoznaniem nowotworu złośliwego. Badania wykazały też, że dużo w tym kontekście zależy od wieku w momencie rozpoznania, stadium raka i jego umiejscowienia.
O ryzyku samobójstwa u pacjentów onkologicznych mowa była podczas Letniej Akademii Onkologii, którą co roku organizuje Fundacja im. dr. Macieja Higieną.
„Jak można było intuicyjnie podejrzewać, im gorsza prognoza, tym ryzyko samobójstwa było wyższe – nawet 4 razy – niż w populacji ogólnej. Znaczenie miał też etap choroby, na którym została rozpoznana (im większe zaawansowanie tym większe ryzyko samobójstwa), a także cechy demograficzne i społeczne. Np. fakt pozostawania w związku małżeńskim ograniczał ryzyko, a z kolei niektóre grupy etniczne cechowały się wyższym ryzykiem, co najprawdopodobniej wiąże się organizacją systemu ochrony zdrowia w danym miejscu i brakiem ubezpieczenia” – mówiła dr n. med. Irmina Michałek z Zakładu Patomorfologii Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, współautorka „Krajowego raportu o samobójstwach polskich pacjentów z chorobą nowotworową”.
Z badania amerykańskich naukowców opublikowanego na początku tego roku w Jama Network wynika także, że starszy wiek i bardziej zaawansowany etap raka w chwili rozpoznania były związane z wyższym ryzykiem samobójstwa w ciągu pierwszych 2 lat od diagnozy, jednak po 2 latach od rozpoznania to w grupie pacjentów od 25 do 49 lat ryzyko samobójstwa było wyższe.
„Najwyższe ryzyko samobójstwa występowało w ciągu pierwszych 6 miesięcy od diagnozy, podczas których osoby, u których zdiagnozowano raka, były ponad 7-krotnie większe niż ryzyko samobójstwa w populacji ogólnej. Analiza wykazała, że starszy wiek, większe stadium zaawansowania i typy raka o złym rokowaniu i dużym obciążeniu objawami (np. nowotwory jamy ustnej i gardła, przełyku, żołądka, mózgu i innych układów nerwowych, trzustki, płuc i oskrzeli) wiązały się z większym ryzykiem samobójstwa w ciągu pierwszych 2 lat od rozpoznania. Po 2 latach większe ryzyko samobójstwa miały osoby z rakiem jamy ustnej i gardła oraz innymi nowotworami powodującymi długotrwałe pogorszenie jakości życia (np. rak piersi, macicy i pęcherza u kobiet oraz białaczka)” – czytamy w podsumowaniu badania.
Zdaniem autorów badania wnioski te mogą stanowić podstawę dla nowych rekomendacji dotyczących leczenia, tak by „lepiej zaspokajać potrzeby pacjentów w zakresie wsparcia psychospołecznego i leczenia objawów, w tym opieki paliatywnej”.
Wydaje się to niezwykle istotne także w odniesieniu do wniosków z polskich badań (o kryptonimie PolSCa), które przeprowadziła dr Michałek z zespołem przy wsparciu Polskiej Ligi Walki z Rakiem. Wskazują niepokojący fakt, że życie odbierają sobie nawet ci pacjenci, u których wykryto taką chorobę nowotworową, w której istnieje wysoka skuteczność leczenia.
Badaniem tym objęto 1,43 mln polskich pacjentów onkologicznych w wieku co najmniej 15 lat, u których w latach 2009-2019 wykryto pierwotny nowotwór złośliwy (bez nowotworów skóry, które nie były czerniakiem). W tej grupie chorych w tym okresie odnotowano 830 śmierci samobójcze pacjentów.
„Okazało się, że największe ryzyko było wśród pacjentów młodych, w wieku 15-39 lat, a takich chorych w badanej populacji było 50 tys. Wśród nich ryzyko odebrania sobie życia było 2,4 razy większe w porównaniu do ich rówieśników bez choroby nowotworowej. Jeszcze wyższe ryzyko samobójstwa było u kobiet z chorobą nowotworową w tej samej grupie wiekowej. Badania wykazały, że pacjentki w wieku 15-39 lat z rozpoznanym nowotworem odbierały sobie życie aż cztery razy częściej. Także młodzi mężczyźni w wieku 15-39 lat po rozpoznaniu nowotworu jądra wykazują 2,5 razy większe ryzyko samobójstwo. To niepokojące, tym bardziej, że ten nowotwór nie jest wyrokiem śmierci, ma wysoki wskaźnik przeżyć” – mówiła badaczka.
Analizie poddano także osoby starsze. Po przeanalizowaniu przypadków 400 tys. pacjentów po 75. roku życia okazało się, że ryzyko popełnienia samobójstwa było prawie dwukrotnie (1,7 razy) wyższe jedynie u mężczyzn. U kobiet w tym wieku nie zauważono skłonności samobójczych z powodu wykrycia choroby nowotworowej.
