
Wynajmujesz mieszkanie? Brak tego papieru może kosztować 5 tysięcy
Brak świadectwa energetycznego przy wynajmie lub sprzedaży grozi karą do 5000 zł. Sprawdź, jakie obowiązki mają właściciele w 2026 roku.
Udostępnij prosimy
Rok 2026 przyniósł na rynek nieruchomości twarde zasady gry. Właściciele mieszkań, którzy nie nadążają za nowymi obowiązkami, ryzykują poważne straty finansowe. Przepisy, które wcześniej wielu traktowało lekko, dziś są egzekwowane bez litości – a brak jednego dokumentu może skończyć się karą sięgającą 5000 zł.
Dokument, bez którego nie ruszysz
Podstawą wszystkich nowych zasad jest świadectwo charakterystyki energetycznej. To dokument pokazujący, ile energii zużywa lokal na ogrzewanie, wentylację czy podgrzewanie wody. W 2026 roku nie jest to już „dodatek” do umowy, ale obowiązek przy sprzedaży i wynajmie.
Certyfikat jest ważny przez 10 lat, ale jeśli w mieszkaniu zmienisz okna, piec albo instalację grzewczą – trzeba go zrobić od nowa. Bez aktualnego świadectwa wynajem i sprzedaż stają się formalnie nielegalne, a próby obchodzenia przepisów są coraz łatwiej wykrywane przez systemy kontrolne.
Kary są realne, nie symboliczne
Za brak świadectwa grozi grzywna do 5000 zł. I to nie jest martwy przepis. Szczególną rolę odgrywają notariusze – mają obowiązek sprawdzać dokumenty przy sprzedaży nieruchomości. Jeśli certyfikatu nie ma, muszą to odnotować i poinformować strony o konsekwencjach. W praktyce często kończy się to wycofaniem kupującego z transakcji.
Co ważne – koszt wykonania certyfikatu to zwykle kilkaset złotych. Ryzykowanie kilku tysięcy kary przy tak niskim koszcie zabezpieczenia to dziś czysta nieodpowiedzialność.
Skarbówka patrzy coraz uważniej
Urzędy skarbowe dostały nowe narzędzia do kontroli rynku najmu. Dzięki unijnym regulacjom i połączeniu baz danych, fiskus szybko widzi, kto wynajmuje mieszkanie i czy robi to zgodnie z przepisami.
Współpraca notariuszy z urzędami działa sprawniej niż kiedykolwiek. Brak świadectwa energetycznego często jest pierwszym sygnałem dla kontrolerów, że właściciel może mieć więcej „porządków do zrobienia” – także podatkowych. A wtedy zaczyna się prawdziwa kontrola, nie tylko w zakresie jednego dokumentu.
Najemcy też są coraz bardziej świadomi
Nowe przepisy zmieniły nie tylko właścicieli, ale i lokatorów. W 2026 roku najemcy coraz częściej pytają o świadectwo energetyczne jeszcze przed podpisaniem umowy. Dla nich to konkretna informacja o przyszłych rachunkach.
Mieszkania z dobrą klasą energetyczną znikają z rynku szybciej i drożej. Lokale, które „pożerają” prąd i ciepło, muszą konkurować ceną albo przejść remonty poprawiające efektywność energetyczną.
Dziś komplet dokumentów to nie biurokracja – to standard uczciwego wynajmu. Kto go nie spełnia, szybko wypada z gry.

















