Sanepid ma sposób na firmy obchodzące zakazy

Wiele firm działa, choć zgodnie z rozporządzeniem rządu powinny być zamknięte. Państwowa Inspekcja Sanitarna znalazła sposób na zamykanie lokali łamiących obostrzenia - podaje serwis Prawo.pl. Takie decyzje zapadają w razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, które spowodowały bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze Sklep z suplementami diety
Sanepid ma sposób na firmy obchodzące zakazy
Foto: Pixabay.com



Najpierw w styczniu do łamania obostrzeń zachęcali inicjatorzy akcji #Otwieramy. Potem było odmrożenie, ale w marcu rząd znowu zakazał prowadzenia działalności. Pojawiły się propozycje rozszerzania tarczy branżowej i umorzenia subwencji z tarczy finansowej 1.0 dla tych objętych tarczą 2.0. Wiele firm twierdzi, zwłaszcza w branżach zamkniętych od października, jak restauracje czy siłownie, że ta pomoc nie pozwoli im przetrać. Dlatego szukają luk w prawie, które pozwolą im ominąć obostrzenia.

Jak informuje Prawo.pl wyszukiwanie luk w przepisach rozporządzenia o obostrzeniach może już nie wystarczyć. Decyzja nakazująca zaprzestania prowadzenia działalności w obiekcie wydana jest na podstawie art. 27 ust. 2 i 3 ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej w związku z jej art. 37 ust. 1 .

Zgodnie z art. 27 ust. 3 w razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, które spowodowały bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, państwowy inspektor sanitarny nakazuje unieruchomienie zakładu pracy lub jego części (stanowiska pracy, maszyny lub innego urządzenia), zamknięcie obiektu użyteczności publicznej.

Według Łukasza Mroza, radca prawnego z Białegostoku, eksperta cytowanego przez Prawo.pl, w tym mieście Sanepid odwiedza kolejne kluby fitness w asyście funkcjonariuszy policji i z trzymanym w dłoni, uprzednio przygotowanym dokumentem nakazującym zaprzestanie prowadzenia działalności.

Decyzje w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu. A to niejedyna konsekwencja złamania zakazów. O wiele groźniejsze jest pozbawienie wszelkiej pomocy publicznej, w tym finansowej.