Powstał projekt sprzedaży internetowej leków bez recepty przez sklepy zielarskie

Sklepy zielarsko-medyczne postulują umożliwienie im sprzedaży przez internet leków wydawanych bez recepty (OTC), do czego obecnie uprawnione są wyłącznie apteki – informuje Prawo.pl. Jak podaje serwis, wniosek ten popierają posłowie Kukiz’15, którzy opracowali projekt nowelizacji przepisów w tej dziedzinie.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze
LINKI SPONSOROWANE: Usługi finansowe - Usługi na najwyższym poziomie - Sprawdź nas koniecznie!
LINKI SPONSOROWANE: Kalkulator OC AC - Najtańsze oferty UBEZPIECZEŃ na rynku!
LINKI SPONSOROWANE: Sklep z gadżetami - Gadżety które zaskakują!
LINKI SPONSOROWANE: Suplementy diety - Suplementy wspomagające odchudzanie, zdrowie,urodę!
LINKI SPONSOROWANE: To miejsce może być Twoje! Napisz do nas i kup swoją reklamę!
Powstał projekt sprzedaży internetowej leków bez recepty przez sklepy zielarskie
Foto: Pixabay.com



Według Prawo.pl propozycja zmian Prawa farmaceutycznego przygotowana przez Kukiz’15, która ma doprowadzić do legalnej sprzedaży wysyłkowej leków OTC przez sklepy zielarskie, zyskała również poparcie 21 posłów PiS. Serwis precyzuje, że projekt nowelizacji zakłada, że sklep zielarsko-medyczny mógłby sprzedawać w sieci nie tylko leki ziołowe, ale też wszystkie produkty lecznicze dopuszczone do obrotu pozaaptecznego, czyli stacjonarnie w sklepach specjalistycznych zaopatrzenia medycznego, zielarsko-medycznych oraz spożywczych, kioskach ruchu i na stacjach benzynowych.

Jak wyjaśnia Prawo.pl, posłowie proponują, aby warunkiem sprzedaży wysyłkowej było uzyskanie przez sklep zielarsko-leczniczy zgody wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Sklep miałby podlegać takim samym regulacjom w kwestii warunków wysyłkowej sprzedaży leków, co apteki i punkty apteczne. Informacje o sklepach zielarsko-medycznych trafiałyby do Rejestru Udzielonych Zezwoleń na Prowadzenie Sklepów Zielarsko-Medycznych Prowadzących Wysyłkową Sprzedaż Produktów Leczniczych, a same sklepy byłyby zobowiązane do prowadzenia ewidencji sprzedaży wysyłkowej i udostępniania jej na żądanie Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej.

Zdaniem, cytowanego przez Prawo.pl, posła Kukiz’15 Jarosława Sachajko, polskie produkty lecznicze są zastępowane w aptekach suplementami diety, które ziołowe leki jedynie „udają”, na czym tracą producenci leków ziołowych. „Projekt powstał dlatego, że część hurtowni farmaceutycznych nie chciała ich kupować” – mówi parlamentarzysta. Jak pisze serwis, umożliwienie sprzedaży przez internet mogłoby korzystnie wpłynąć na kondycję finansową sklepów zielarsko-medycznych, gdyż rynek leków wydawanych bez recepty z roku na rok się rozwija.

Inicjatywę Kukiz’15 komentuje dla Prawo.pl Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA):

„Gdyby chodziło jedynie o sprzedaż wysyłkową leków ziołowych, to rozumielibyśmy intencję stojącą za pomysłem. Jednak zgodnie z projektem chodzi o wszystkie leki dopuszczone do sprzedaży w sklepach ogólnodostępnych: przeciwgrypowe, przeciwprzeziębieniowe, przeciwbólowe. Apteki nie rzadziej niż raz na 24 godziny muszą raportować wszystkie swoje stany pod groźbą kary w wysokości 50 tys. zł: zakupy, sprzedaż i dostawy. Projekt nie przewiduje, by do tego systemu podłączyć sklepy zielarsko-medyczne. Sklep będzie mógł sprzedać milion opakowań i nikt nie będzie o tym wiedział” – mówi Marek Tomków i dodaje, że istnieje ryzyko, iż leki będą w niekontrolowany sposób trafiać za granicę.

Obaw wiceprezesa NRA nie podziela poseł Sachajko.

„Hurtownie raportują każdy zakup produktów leczniczych” – zaznacza.