Polskie Plany Kapitałowe elementem rozwoju rynku kapitałowego w Polsce

PPK stanowią największy w historii program edukacji ekonomicznej w Polsce - powiedział Paweł Borys, prezes PFR podczas debaty stanowiącej część obchodów 30-lecia GPW w Warszawie. Według uczestników panelu istnienie PPK daje możliwość, aby większa część aktywów finansowych Polaków była angażowana na rynku kapitałowym, co może pozytywnie wpłynąć zarówno na rozwój tego rynku, jak i na wartość gromadzonych oszczędności.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze Sklep z suplementami diety
Polskie Plany Kapitałowe elementem rozwoju rynku kapitałowego w Polsce
Foto: Pixabay.com



Podczas debaty „Oszczędzanie, inwestowanie, rozwój gospodarczy”, która odbyła się z okazji 30. jubileuszu inauguracyjnej sesji Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Paweł Borys, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju podkreślił, że poprzez Polskie Plany Kapitałowe prowadzona jest bardzo duża kampania ukierunkowana na zwiększenie wiedzy ekonomicznej polskiego społeczeństwa na takie tematy jak planowanie finansowe, funkcjonowanie produktów oszczędnościowych, rynek kapitałowy i fundusze inwestycyjne.

„PPK to przede wszystkim sposób na to, jak nie tylko utrzymać realną wartość naszych oszczędności w długim terminie, ale też żeby rzeczywiście je pomnażać przez inwestycje w ramach strategii, która jest bardzo nowoczesna, zdywersyfikowana, obejmuje zarówno akcje, aktywa publiczne i niepubliczne, obligacje korporacyjne, skarbowe, rynek polski, rynek międzynarodowy” - stwierdził Borys.

„Na giełdzie patrzymy na PPK z bardzo dużym optymizmem. W długim okresie bardzo ważne będą wyniki ich zarządzania. Osoby, które przystąpiły do PPK w ubiegłym roku, mają ten wynik rewelacyjny. Te wyniki na pewno w długim okresie będą lepsze niż zwroty z depozytów bankowych” - wskazał Piotr Borowski, członek zarządu GPW ds. operacyjnych i regulacyjnych.

Choć uczestnicy zwracali uwagę na to, że obecnie partycypacja w PPK nie jest na zadowalającym poziomie, to podkreślali również, że są przekonani o znacznym zwiększeniu udziału w tych programie w najbliższej przyszłości.

„Z perspektywy giełdy mogę powiedzieć, że gdy my rozwijamy nowy produkt inwestycyjny, to jest to minimum 5 lat, aby inwestorzy się do niego przekonali, media go nagłośniły i żeby wszyscy przekonali się do tego. Wprowadzenie każdego nowego programu oszczędnościowego wymaga czasu. Tu jest potrzebny spokój, promocja, optymizm i praca organiczna” - mówił Piotr Borowski.

„Duża część potencjalnych klientów PPK będzie patrzyła na stopy zwrotu. W tej chwili na rynkach światowych obserwujemy falę wzrostową i ona się przełoży na raportowane wyniki funduszy. To będzie jeden z elementów, który przyciągnie nowe osoby” - zaznaczył prof. Krzysztof Borowski ze Szkoły Głównej Handlowej. „W przypadku samego inwestowania ludzie o wyższym wykształceniu zaczynają dywersyfikować swoje portfele bardziej intensywnie” - dodał.

„Jesteśmy na początku rozwoju tej nowej inicjatywy. Wydaje mi się, że zupełnie nowym pomysłem, który dopiero będzie przynosić pozytywne konsekwencje, jest włączenie w cały ten proces strony pracodawców. Jak każdy proces, wymaga to trochę czasu” - zwróciła uwagę Małgorzata Rusewicz, prezes zarządu Izby Zarządzającej Funduszami i Aktywami.

Osoby biorące udział w debacie zastawiały się też nad perspektywami dalszego rozwoju polskiej giełdy, dla której trudny „covidowy rok” okazał się bardzo korzystny. Na koniec IV kwartału 2020 roku Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie była drugą giełdą pod względem płynności w całej Europie, tuż za giełdą niemiecką. W ubiegłym roku odnotowano też na parkiecie wiele udanych debiutów.

„Na giełdę wchodzą firmy z coraz bardziej zaawansowanych technologiach: e-commerce, branża biotechnologiczna czy game development. Polskie firmy coraz częściej sięgają na rynku kapitałowym po fundusze na rozwój” - wskazywał Piotr Borowski.

„Rynek kapitałowy jest w wyjątkowo dobrej sytuacji. Jednak wpływ na to miały nie zmiany systemowe, tylko nieprzewidziane okoliczności, np. obniżenie stóp procentowych, ograniczenia kredytowe, a więc poszukiwanie innych źródeł finansowania i lepszych stóp zwrotu dla inwestorów indywidualnych” - zauważyła Małgorzata Rusewicz.

„Niewiele mamy kapitału długoterminowego. A ten kapitał jest kluczowy we współczesnej gospodarce, ponieważ jest bardziej cierpliwy, akceptujący ryzyko” - mówił prezes PFR. „Programy emerytalne, rozwój sektora ubezpieczeń i lokowanie tych środków na rynku kapitałowym jest niezbędne do tego, by polska gospodarka miała silne fundamenty w postaci długoterminowego kapitału, który można inwestować w obszarach, w których kredyty bankowe zwykle są niewystarczające” - wyjaśnił.

Dodał, że w miarę, jak rosną dochody Polaków, sposób oszczędzania tych nadwyżek finansowych powinien zapewniać większą część środków na rynku kapitałowym.

Paneliści zgodzili się również, że kolejnym bodźcem do jeszcze większego ożywienia na giełdzie może stać się Krajowy Plan Odbudowy i związane z nim wielomiliardowe środki finansowe.

„KPO to wielka szansa dla naszej gospodarki, by odbudować się po pandemii i zrobić szybki, duży krok do przodu. Z tego skorzysta wiele przedsiębiorstw np. z sektora odnawialnych źródeł energii. Jest to też szansa dla tzw. starych firm, które muszą obecnie podlegać transformacji” - podkreślił Piotr Borowski z GPW.

Zdaniem prof. Krzysztofa Borowskiego pojawienie się takich pieniędzy w gospodarce sprzyja rozwojowi spółek. Wraz z nim powinny rosnąć zyski firm, a w ich następstwie ceny na giełdzie, co z kolei przyciąga inwestorów. „Na inwestycje związane z zieloną energią jest teraz moda i firmy oferujące kapitał szybko zbierają kapitał. 20-30 proc. tych środków powinno trafiać do spółek giełdowych” - zaznaczył prof. Borowski.