Niepewność paraliżuje branżę turystyczną

Po zaskakująco dobrym wrześniu polska branża turystyczna wstrzymała oddech i wyczekuje. Z powodu galopujących cen prądu czy ogrzewania aż co piąty właściciel obiektów noclegowych rezygnuje z działalności w sezonie zimowym, a trzydzieści procent hotelarzy odkłada otwarcie kalendarzy rezerwacji na święta i sylwestra – wynika z raportu platformy Noclegi.pl.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze
LINKI SPONSOROWANE: Usługi finansowe - Usługi na najwyższym poziomie - Sprawdź nas koniecznie!
LINKI SPONSOROWANE: Kalkulator OC AC - Najtańsze oferty UBEZPIECZEŃ na rynku!
LINKI SPONSOROWANE: Sklep z gadżetami - Gadżety które zaskakują!
LINKI SPONSOROWANE: Suplementy diety - Suplementy wspomagające odchudzanie, zdrowie,urodę!
LINKI SPONSOROWANE: To miejsce może być Twoje! Napisz do nas i kup swoją reklamę!
Niepewność paraliżuje branżę turystyczną
Foto: Pixabay.com



Wbrew obawom branży miniony sezon był naprawdę dobry. Tym bardziej, że nie zakończył się wraz z wakacjami – we wrześniu odnotowano aż 40% więcej rezerwacji niż w roku ubiegłym, choć średnia cena za osobę za noc wzrosła z 91 do 109 złotych.

„Wszystko wskazuje na to, że pomimo rosnących cen Polacy wciąż są gotowi do wyjazdów. Odnotowujemy coraz więcej zapytań o noclegi w sezonie zimowym, a nawet na przyszłoroczne wakacje. Problem polega jednak na tym, że na razie ofert brak, bo hotelarze po prostu nie wiedzą co robić i jak odnaleźć się w rzeczywistości obecnych kosztów” – mówi Natalia Jaworska z platformy Noclegi.pl.

Najpewniejsi swojej pozycji są duzi gracze, szczególnie hotele. Oni rosnące koszty działalności rekompensują sobie podniesieniem cen i oszczędnościami – na przykład poprzez rezygnację z iluminacji obiektów i terenów je okalających czy z dodatkowego oświetlenia w strefach spa czy basenach. Inaczej rzecz się ma w przypadku właścicieli mniejszych obiektów.

Jak wynika z raportu platformy Noclegi.pl aż 20% właścicieli obiektów noclegowych już teraz podjęło decyzję o zawieszeniu działalności w okresie zimowym. Kolejne 30% wstrzymuje się z udostępnieniem oferty na święta i Nowy Rok, choć to właśnie w końcówce września rozpoczynał się sezon rezerwacji na ten czas.

„Obserwują, co się dzieje na rynku, kalkulują na jakim poziomie ustawić ofertę, żeby była opłacalna, jeśli galopujące ceny się nie zatrzymają. Nie wykluczamy, że część z nich również zawiesi funkcjonowanie w sezonie zimowym” – podkreśla Jaworska.

Tymczasem potencjalni goście nie poddają się i dają szansę tym, którzy jednak zdecydowali się udostępnić swoje obiekty. Najczęściej wyszukiwane miejscowości na okres świąteczno-noworoczny to Zakopane, Gdańsk, Sopot, Kraków, Świnoujście.

W Zakopanem już teraz średnia cena za osobę za noc kształtuje się na poziomie 119 złotych za noc. W Gdańsku należy liczyć się ze średnią ceną 109 zł za osobę za noc. Nieco taniej można spędzić czas świąteczny w Krakowie. Na przeciwnym biegunie jest Sopot, gdzie w tej chwili średnia cena z dostępnych wynosi... 531 zł za osobę za noc.

Zarówno w wyszukiwaniach, jak i rezerwacjach widać, że skraca się średni czas planowanego wyjazdu. Goście rezerwują głównie cztery noclegi i jest to średnio o dobę mniej niż na przykład w 2020 roku.

„Zazwyczaj większa dostępność ofert wiąże się z lepszymi cenami, ale tym razem tak nie będzie. Gdy kolejne obiekty zdecydują się uruchomić swoje kalendarze, raczej w cenach uwzględnią rosnące koszty działalności” – podkreśla Jaworska i dodaje, że prognozowanie w okresie dłuższym niż do końca roku jest w tej chwili niemożliwe.