EKF: sektor finansowy czekają liczne wyzwania, wynikające m.in. z rosnącej inflacji

Arkę należy budować przed potopem, a nie jak deszcz zaczyna padać” – powiedział Michał Gajewski z Santander Bank Polska S.A. podczas debaty prezesów banków, która odbyła się na zakończenie Europejskiego Kongresu Finansowego. Według uczestników spotkania, sektor finansowy czekają w najbliższym czasie liczne wyzwania wynikające m.in z wojny w Ukrainie, braku spójności regulacyjnej oraz dwucyfrowej inflacji.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze
LINKI SPONSOROWANE: Usługi finansowe - Usługi na najwyższym poziomie - Sprawdź nas koniecznie!
LINKI SPONSOROWANE: Kalkulator OC AC - Najtańsze oferty UBEZPIECZEŃ na rynku!
LINKI SPONSOROWANE: Sklep z gadżetami - Gadżety które zaskakują!
LINKI SPONSOROWANE: Suplementy diety - Suplementy wspomagające odchudzanie, zdrowie,urodę!
LINKI SPONSOROWANE: To miejsce może być Twoje! Napisz do nas i kup swoją reklamę!
EKF: sektor finansowy czekają liczne wyzwania, wynikające m.in. z rosnącej inflacji
Foto: Pixabay.com



W debacie „Mapa wyzwań przed sektorem bankowym”, którą poprowadził Zbigniew Jagiełło, członek Rady Programowej Europejskiego Kongresu Finansowego, prezesi największych banków w Polsce dyskutowali na temat strategii koniecznych do pokonania kryzysu.

„Przestańmy się oszukiwać, że jest dobrze. Mamy twarde embargo, inflację, recesję, pogorszenie jakości portfeli kredytowych. Może powtórzyć się scenariusz z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, gdzie ze skutkami kryzysu Polska borykała się przez kilkanaście kolejnych lat” – mówił Cezary Stypułkowski, prezes zarządu mBank S.A.

Dodał, że niespójna polityka rządu w zakresie reakcji na kryzys gospodarczy sprawia, że sektor bankowy nie jest przygotowany na czekające go turbulencje. Tymczasem dobrze byłoby wiedzieć z wyprzedzeniem np. o wakacjach kredytowych, których koszt w wysokości 20 mld zł poniosą banki.

Polemizowała z nim Elżbieta Czetwertyńska, prezes zarządu Citi Handlowy, która wskazała, że sytuacja związana z wojną w Ukrainie stwarza szansę dla sektora bankowego, ponieważ Polska odegra bardzo dużą rolę w odbudowie tego kraju po wojnie.

„To wszystko wymaga finansowania, a banki będą miały w tym znaczącą rolę. Również transformacja energetyczna, pomimo tego, że wskutek wojny będziemy przez jakiś czas korzystać z paliw kopalnych, to ogromne nakłady inwestycyjne, z którymi zmierzymy się jako banki” – podkreśliła Czetwertyńska.

Dodała jednak, że wojna to również zachwianie bezpieczeństwa energetycznego, osobistego i żywnościowego. Szczególnie niebezpieczna jest perspektywa kryzysu żywnościowego, gdzie brak dostaw z Ukrainy do krajów afrykańskich oraz azjatyckich przełoży się na kryzysy, które dotkną również Europę i Polskę.

W opinii Przemysława Gdańskiego, prezesa zarządu BNP Paribas Bank Polska S.A., sektor finansowy ma do czynienia z koktajlem negatywnych czynników: pandemii, wojny, inflacji, zerwanych łańcuchów dostaw, a niestabilność regulacyjna i prawna niesie ze sobą dalekosiężne skutki dla inwestorów, co przekłada się na niechęć do inwestycji.

„Środowisko regulacyjne staje się nieprzewidywalne i niestabilne. Panuje opinia, że banki to kieszeń bez dna, że banki sobie poradzą. Ale nie powinno być tak, że to banki mają ponosić odpowiedzialność za decyzje klientów” – zaznaczył.

Wojciech Hann, prezes zarządu Banku Ochrony Środowiska S.A. wskazał na deficyt wizji rozwoju kraju i gospodarki, z którym mierzy się sektor bankowy.

„Zielona transformacja to wyzwanie cywilizacyjne, które powinien podjąć cały sektor bankowy. Muszą mu towarzyszyć fundusze gwarancyjne oraz metody wsparcia. Marzę o tym, że zagości w polskiej gospodarce i polityce konsensus, że to dobry kierunek, by finansować rozwój w kierunku zrównoważonym i zielonym” – powiedział.

Michał Gajewski, prezes zarządu Santander Bank Polska S.A. zastanawiał się jaka będzie wycena ryzyka kredytowego i czy w związku z tym klientów będzie stać na korzystanie z usług kredytowych.

„To mit, że inflacja i wysokie stopy procentowe działają na korzyść banków. Klienci wpadają w kłopoty, więc musimy tworzyć rezerwy. Chodzi o to, by klienci spłacali kredyty – i tym, którzy mają realne problemy, trzeba pomóc. Jednak propozycje strony rządzącej idą zbyt daleko, a długoterminowe skutki będą miały wpływ na nas wszystkich” - zaznaczył.

Joao Bras Jorge, prezes zarządu Banku Millennium S.A. stwierdził, że trudno być optymistą w sytuacji braku współpracy władz z sektorem bankowym, także w kwestii zrozumienia realnych zagrożeń.

„Musimy być dzielni i przygotowani na najgorsze: na walkę o energię tej zimy, walkę o żywność. Tymczasem polski system bankowy jest jednym z najsłabszych w Europie, a konkurencyjność polskiej gospodarki 10 razy gorsza niż 10 lat temu” – mówił.

W opinii Brunona Bartkiewicza, prezesa zarządu ING Bank Śląski S.A., sektor bankowy powinien kierować się wartościami, bo ich brak w momentach zagrożenia powoduje coraz większy strach, który nie służy efektywnemu rozwiązywaniu problemów.

„Moja zawodowa powinność to wspieranie klientów. Ale co powiedzieć klientom o sytuacji makroekonomicznej? Musimy zmniejszyć poziom niepewności i musimy być razem. Nie da się pokonać problemów, kiedy nie widzimy dużego obrazu, nie mamy wizji” – podkreślił.

Europejski Kongres Finansowy odbył się w dniach 6-8 czerwca.