WirtualneMedia.info
Wszystko co ciekawe w jednym miejscu
Współczesny tata: Superman czy skarbonka?

Współczesny tata: Superman czy skarbonka?

Statystyczny polski mężczyzna tatą zostaje po 30. Ponad 80 proc. ojców chciałoby spędzać więcej czasu z dziećmi i bardziej angażować się w ich wychowanie, a jedna trzecia po założeniu rodziny ogranicza życie zawodowe – wynika z raportu Nationale-Nederlanden „Powrót taty. Polskie ojcostwo: pełen etat czy praca dorywcza?”. Współczesny ojciec uczestniczy i chce być obecny we wszystkich obszarach życia swoich dzieci. Szczególnie jest to widoczne w zakresie edukacji finansowej. Ponad 60 proc. Polaków deklaruje oszczędzanie z myślą o własnej przyszłości, a połowa gromadzi pieniądze na „lepsze jutro” dzieci.

Ojciec na pełen etat

Czas spędzany z rodzicami jest niezwykle cenny, szczególnie w kontekście rozwoju dziecka. Jak pokazuje raport Nationale-Nederlanden blisko dwie trzecie ankietowanych ojców uważa, że poświęca swoim dzieciom średnio od 3 do 8 godzin dziennie. Jest to dość śmiała deklaracja, biorąc pod uwagę, że doba ma tylko 24 godziny, a większość ojców ma własną karierę zawodową. Co ciekawe – ponad 80 proc. panów chciałoby poświęcać swoim dzieciom jeszcze więcej czasu. I choć kobiety nieco krytyczniej oceniają ich zaangażowanie w opiekę nad potomstwem, to w ostatecznym rozrachunku zdecydowanie częściej widzą w swoich partnerach bardzo dobrych ojców. Nie oznacza to jednak, że mężczyźni uważają się za złych rodziców. Wręcz przeciwnie – na pytanie “czy jesteś dobrym ojcem?” blisko trzy czwarte badanych odpowiada “raczej tak”.

Reklama

Wspieranie dzieci największym wyzwaniem

Nie ulega wątpliwości, że ojcostwo to jedno z większych wyzwań dla wielu mężczyzn. Jak się okazuje, prawie jedna trzecia ankietowanych jest zdania, że najtrudniejsze w byciu tatą jest umiejętność wspierania dziecka na każdym etapie jego rozwoju oraz bycie dla niego autorytetem. Z kolei dla 27 proc. ojców trudnością jest bycie partnerem dziecka. – Raport pokazuje, że zmiana sposobu funkcjonowania mężczyzn w rodzinach widoczna jest także we wskazywanych trudnościach bycia ojcem. Do tej pory na jego barkach spoczywała przede wszystkim odpowiedzialność za byt materialny rodziny. Dziś od mężczyzn oczekuje się, że będą obecni również w sferze emocjonalnej, zarówno partnerek, jak i dzieci – dr Aleksandra Piotrowska, doktor psychologii z Uniwersytetu Warszawskiego.

Równy podział obowiązków domowych?

Prawie 30 proc. ojców twierdzi, że po narodzinach dziecka mniej czasu poświęca karierze. Ponadto, zdecydowanie częściej niż matki deklarują dzielenie się po równo obowiązkami domowymi. Potwierdza to blisko połowa mężczyzn i tylko 29 proc. kobiet. Mniej, bo 39 proc. ankietowanych przyznaje, że obowiązki domowe w większej części spoczywają na partnerce. Zaledwie 7 proc. kobiet dostrzega, że druga strona przejęła w tym zakresie większą odpowiedzialność.
Co ciekawe – narodziny dziecka skłaniają ojców nie tylko do ograniczenia pracy, ale i wydatków na siebie. Ponad 70 proc. respondentów potwierdza, że wraz z przyjściem na świat potomstwa wydaje mniej na własne przyjemności. Największą gotowość do finansowania potrzeb dzieci przejawiają ojcowie w wieku 30-39 lat. Jedynie co dziesiąty rodzic nie wiąże posiadania dziecka z ograniczeniem wydatków na siebie.

W wolnym czasie: aktywności i zabawa

Reklama BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut

Ojcostwo to nie tylko finansowanie potrzeb dzieci. Wielu panów uważa, że czynnie angażuje się w obowiązki opiekuńczo-wychowawcze. Jak wynika z raportu Nationale-Nederlanden, nie do końca jest to prawdą. Zdrowie i pielęgnacja to wciąż domena kobiet. Matki nie zauważają zbyt dużego wkładu mężczyzn w rutynowe badania i szczepienia dzieci, choć aż 62 proc. z nich zapewnia, że zajmuje się tym zawsze lub często. Tego samego zdania jest tylko 37 proc. respondentek.
Na tym jednak nie koniec. Ponad trzy czwarte ojców utrzymuje, że w ramach swoich obowiązków, promuje wśród dzieci aktywne spędzanie wolnego czasu. Kobiety zauważają, że niektóre deklaracje panów mijają się z prawdą. Największa różnica zdań w tym zakresie dotyczy robienia wspólnych zakupów, chodzenia z dzieckiem na spacery oraz zabaw.

Do ojca po kieszonkowe

Niemal trzy czwarte ojców rozmawia z dziećmi na tematy związane z finansami. Zachęcanie dzieci do oszczędzania i rozsądnego wydawania pieniędzy oraz angażowanie ich w kwestię domowych wydatków to zwyczajowo przyjęty sposób na edukację finansową. Aż 80 proc. ojców utrzymuje, że uczy swoje potomstwo rozsądnego wydawania pieniędzy. Pod tym względem kobiety są ostrożniejsze w ocenie – zdanie panów podziela 67 proc. matek.

Równie ważną formą realizowania przez rodziców edukacji finansowej jest zachęcanie najmłodszych do zarabiania własnych pieniędzy. Blisko trzy czwarte ankietowanych ojców deklaruje, że podsuwa swoim dzieciom takie rozwiązanie. – Panowie są też bardziej skłonni przyznać, że często rozmawiają z dziećmi na tematy związane z pieniędzmi i budżetem domowym – podkreśla Diana Rychter z Nationale-Nederlanden. –Trudno się dziwić – ponad 80 proc. ojców uważa za swój obowiązek finansowanie wyjazdów dziecka oraz dawanie mu kieszonkowego – dodaje.


Chcesz być na bieżąco z ciekawymi informacjami dnia? Polub nas na Facebooku!

Źródło Newsrm.tv

Get real time updates directly on you device, subscribe now.

Może ci się spodobać również
Reklama

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Redakcja poleca

Reklama